|
Już po
raz kolejny na Placu Szczepańskim w
Krakowie w siedzibie Kółek Rolniczych
odbył się konkurs na wigilijny stół i
potrawy świąteczne. Na zaproszenie
organizatorów w tym roku udały się na
miejsce docelowe dwa koła gospodyń
wiejskich: z Igołomi oraz ze
Stręgoborzyc. Na prezentację zostali
zaproszeni także wójt gminy
Igołomia-Wawrzeńczyce nazwany
przyjacielem KGW oraz koordynator imprez
dyrektor CKiP Joanna Murek. Pan wójt
został zaproszony do komisji
konkursowej. Wieczór wigilijny w
tradycji polskiej to najbardziej uroczy
i najbardziej wzruszający wieczór roku.
Jest punktem kulminacyjnym przeżyć
adwentowych. Główną jego częścią jest
uroczysta wieczerza, złożona z postnych
potraw. Wieczerza ta ma charakter ściśle
rodzinny. Zaprasza się czasami na nią,
oprócz krewnych, osoby mieszkające
samotnie. Stół jest przykryty białym
obrusem, przypominającym ołtarz i
pieluszki Pana, a pod nim znajduje się
siano dla przypomnienia sianka, na
którym spoczywało Boże Dziecię. Znany i
powszechny jest obecnie w Polsce zwyczaj
pozostawiania wolnego miejsca przy stole
wigilijnym. Miejsce to przeznaczone bywa
przede wszystkim dla przygodnego gościa.
Pozostawiając wolne miejsce przy stole
wyrażamy również pamięć o naszych
bliskich, którzy nie mogą świąt spędzić
z nami. Miejsce to może również
przywodzić nam na pamięć zmarłego
członka rodziny. Panie z Kół Gospodyń
Wiejskich zabrały ze sobą wszystko co
było niezbędne do przygotowania
tradycyjnego stołu. Białe haftowane
ręcznie obrusy, dekoracje, stroiki,
zastawy i oczywiście potrawy, nie
zapomniały także o sianku pod obrus.
Dania przygotowano do prezentacji
konkursowej a także na degustację dla
wszystkich rywalizujących KGW, jury jak
również zaproszonych gości. Panie
przyrządziły potrawy zgodnie ze
staropolską recepturą oraz tradycją
świąteczną przekazywaną z pokolenia na
pokolenie.
Parzysta ilość osób - do tradycji
wigilijnej należy, aby do stołu
zasiadała parzysta liczba osób.
Nieparzysta zaś ilość uczestników miała
wróżyć dla jednego z nich nieszczęście.
Nawet to zostało zachowane przez nasze
uczestniczki konkursu. Na każdym stole
znalazł się opłatek.
Łamanie się opłatkiem - najważniejszym i
kulminacyjnym momentem wieczerzy
wigilijnej w Polsce jest zwyczaj łamania
się opłatkiem. Wieczerza wigilijna
nawiązuje do uczt pierwszych
chrześcijan, organizowanych na pamiątkę
Ostatniej Wieczerzy. Zwyczaj ten oznacza
również wzajemne poświecenie się jednych
dla drugich i uczy, ze należy podzielić
się nawet ostatnim kawałkiem chleba.
Składamy sobie życzenia pomyślności i
wybaczamy urazy.
Ilość potraw - według tradycji, ilość
potraw wigilijnych powinna być
nieparzysta. Aleksander Bruckner w
słowniku etymologicznym języka polskiego
podaje, ze wieczerza chłopska składała
się z pięciu lub siedmiu potraw,
szlachecka z dziewięciu, a u
arystokracji z jedenastu. Wyjaśnienia
tego wymogu były różne: 7 - jako siedem
dni tygodnia, 9 - na cześć dziewięciu
chórów anielskich itp. Dopuszczalna była
ilość 12 potraw - na cześć dwunastu
apostołów. Kobiety z naszej gminy
preferowały 13 potraw, ponieważ
nieparzysta ilość dań miała zapewnić
urodzaj lub dobra prace w przyszłym
roku. Potrawy powinny zawierać wszystkie
płody rolne, aby obrodziły w następnym
roku. Wskazane tez było skosztować
wszystkich potraw, żeby nie zabrakło
którejś podczas następnej wieczerzy
wigilijnej, dlatego też przeddzień
potrawy zostały skosztowane przez panie.
Wigilie otwierała jedna z tradycyjnych
zup wigilijnych - najczęściej barszcz
czerwony z uszkami, zupa grzybowa
obydwie te zupy znalazły się w wazach na
stołach KGW. Oprócz dań rybnych był
także staropolski groch z kapustą,
potrawy z grzybów suszonych, pierogi,
kluski z makiem, grzanki z makiem,
kompoty z suszonych owoców a także
łamańce z makiem lub pochodzącą ze
wschodnich rejonów Polski słynna kutia
oraz ciasta a zwłaszcza świąteczny
makowiec. Wysiłek oraz kunszt w
zorganizowaniu wigilijnego stołu nie
poszedł na marne. Panie otrzymały
nagrody rzeczowe oraz wyróżnienie od
pana wójta Józefa Rysaka. Po części
oficjalnej nastąpiło wspólne
kolędowanie, wymiana doświadczeń z
branży kulinarnej, degustacja. Wigilijny
nastrój wzmacniał występ kapeli z
Maszkowa, która wykonała koncert kolęd i
pastorałek a także utworów, które
kojarzą się z Małopolską. |