|
Dzień
Strażaka
W
ostatnich dniach druhowie OSP naszej gminy obchodzili swoje
święto. Św. Florian patron strażaków w 1436 r. został
zaliczony, wraz ze świętym Wojciechem, Stanisławem i Wacławem
do głównych patronów Polski. Kult św. Floriana przybierał
różne formy. Organizowane były uroczyste procesje z katedry do
kościoła św. Floriana, podczas których niesiono relikwiarz z
głową świętego. Od czasu wielkiego pożaru Kleparza (w
Krakowie) w 1528 r., kiedy to nadprzyrodzonej interwencji
patrona od ognia przypisano cudowne ocalenie świątyni, kult
św. Floriana stał się jeszcze żywszy. W Klejnotach stołecznego
miasta Krakowa Piotra Hiacynta Pruszcza czytamy, że „w tymże
pożarze był widziany św. Floryan w powietrzu z naczyniem wody,
zalewając kościół pod jego tytułem zmurowany; po tem widzeniu
on pożar ogniowy zaraz ugasił, za co Panu Bogu i po dziś dzień
w poniedziałek przywodny przy mszy świętej obywatele z
postronnymi ludźmi świętemu Floryanowi dziękują”. Tylko raz w
roku w czasie tej Mszy świętej dziękczynnej zapalano wielką
świecę, ustawioną pośrodku kościoła pod krucyfiksem. Zwyczaj
palenia świecy przetrwał po dziś dzień. Od czasu ocalenia
kościoła pod wezwaniem św. Floriana na Kleparzu zaczęto czcić
Floriana jako patrona od pożaru, a strażacy jako swojego
patrona. Z biegiem lat św. Floriana zaczęli czcić nie tylko
strażacy, ale także wszyscy, którzy, na co dzień ocierają się
o ogień, jak: hutnicy, metalowcy, kominiarze.
W
podsumowaniach Zarząd Gminny wskazuje na zmieniającą się rolę
strażaka ochotniczej straży pożarnej w XXI wieku. Coraz mniej
zdarzeń pożarowych, co cieszy ale coraz więcej tragicznych,
śmiertelnych wypadków na drogach. Wypadki drogowe co jest
znaczące pociągają za sobą największą ofiarę, ofiarę życia
ludzkiego. Trudno dziś ocenić, co dla strażaka trudniejsze:
gasić pożar czy zabezpieczać wypadek na drodze krajowej nr 79?
Na pewno praca strażaka-ochotnika jest trudna i bardzo
niebezpieczna.
W niedzielę medale za wzorową służbę w szeregach OSP oraz
podziękowania za wieloletnią służbę otrzymało wielu druhów z
Tropiszowa i Igołomi. Więcej przeczytasz w najbliższym numerze
IGWY. Zapraszamy do lektury, a strażakom naszym z okazji ich
święta życzymy jak najmniej wyjazdów do akcji oraz tyle samo
powrotów, co wyjazdów. |